<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Uczmy dzieci samodzielności">
<author_1="I. M.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="12">
<date="1951-12-02">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Córeczka Pana zaczyna dopiero stawiać pierwsze kroki. Żona nie pozwala jej samodzielnie poruszać się, pomaga córeczce przy chodzeniu podtrzymując ją za rączki. Gdy zdarza się małej, że upadnie, żona zaczyna głośno krzyczeć i obcałowuje ją ze współczuciem. Pan natomiast uważa, że należy dziecku pozostawić pewną samodzielność, jak to czynią matki, które mają 5 lub 6 dzieci. W związku z tym dochodzi między Panem a żoną do częstych sprzeczek. Spotyka się Pan z wyrzutem, że jest „człowiekiem bez serca" i że Pan małej nie kocha. Drogi Panie! Prawdą jest, że dzieci lepiej i łatwiej chowają się w gromadzie. Im więcej dzieci, tym mniejsze są z nimi kłopoty wychowawcze, chociaż trosk i pracy jest przy nich więcej. Najtrudniej jest wychować jedynaka. Rodzice są często do tego stopnia zaślepieni, że nie dostrzegają złych nawyków, które sami w dziecku wypielęgnowali. Ale powracając do sprawy Pana, uważamy, że żona źle postępuje, gdy nie pozwala dziecku na samodzielne próby chodzenia. Również źle postępuje gdy reaguje histerią na każde potknięcie się dziecka. Dzieje się to z dużą krzywdą dla dziecka. Z powodu nierozsądnego postępowania żony, nauka chodzenia potrwa u dziecka dłużej niż w normalnych warunkach. Będzie się lękało dalszych samodzielnych prób chodzenia. Dziecko stanie się przewrażliwione i burzliwe. W ciągu dalszego rozwoju będzie unikało wszelkich trudności, które napotka przy opanowywaniu innych, bardzo ważnych umiejętności życiowych. Dziecku należy ułatwić naukę chodzenia w inny sposób: powinno mieć wygodne obuwie, podlega powinna być czysta i gładka, aby się dziecko nie potykało. Można również postawić krzesło, aby maleństwo miało czego się chwycić gdy straci równowagę.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
